Cóż to za tajemnicze substancje powstrzymywały rozwój sieci naczyń krwionośnych dostarczających odżywki komórkom nowotworowym i rekinów blokowały przerzuty? Uczeni nazwali je TAFs – tumor antiangiogenic factors.
Ponieważ badania toksykologiczne wykazały, że
chrząstka rekina jest absolutnie bezpieczna i nie powoduje żadnych skutków ubocznych, przystąpiono wkrótce do podawania jej pacjentom.
Spośród wielu praktycznie stwierdzonych działań terapeutycznych chrząstki rekina znalazła zastosowanie w przeciwdziałaniu rozwojowi osteoporozy.
Kilka słów na temat tego schorzenia. Wiadomo, że proces budulcowy kości polega – najkrócej mówiąc – na rozpuszczaniu i wchłanianiu zużytych komórek kości przez osteoklasty, zwane komórkami kościogubnymi. W ten sposób poszukują one w tkance kostnej miejsc wymagających rekonstrukcji. Nową tkankę w tych miejscach tworzą inne komórki – kościotwórcze osteoblasty. Jednak po 50 roku życia, procesy odbudowy kości za pośrednictwem osteoklastów i osteoblastów, słabną. Wówczas to mamy do czynienia z
osteoporozą. W jej rozwiniętej fazie, objawia się silnymi bólami, a w konsekwencji kalectwem spowodowanym m.in. zapadaniem się kręgów i ich samomiażdżeniem pod wpływem wagi ciała.
Osteoporozie – czyli utracie masy i gęstości utkania kości, zapobiega się podawaniem wapnia. Dawki wapnia, nawet duże, nie chronią jednak przed chorobą. Istnieje bowiem co najmniej 18 innych składników, ważnych dla utrzymania kości w optymalnym zdrowiu. Są one przyswajane jeżeli pozostają we wzajemnej równowadze. I tę naturalną równowagę zapewnia skład chrząstki rekina.
W opinii wybitnych specjalistów, sproszkowany szkielet chrzęstny (po zmieleniu i wysuszeniu daje biały proszek przypominający talk) stał się obecnie najbardziej poszukiwanym preparatem leczniczym stosowanym w osteoporozie. Jego skuteczność potwierdziły badania kliniczne w licznych szpitalach amerykańskich, japońskich a później w kanadyjskich i europejskich.
« powrót